Spisali się chłopaki prawie, że na medal. Prawie bo i tak obstaję przy tym, że delegacja powinna być jedna i złożona z premiera i ministra MSZ. Ze szczytu zawiało spokojnym monsunowym wiatrem, który czeka na odpowiedź z Moskwy płynącą. Tak więc jedno już wiemy czekamy na kolejne wieści co dalej będzie.
Gustav'a oby z tego nie było. Z nadzieją czekam.
Gustav'a oby z tego nie było. Z nadzieją czekam.
